Wspomnienia

Ostatnio często słyszę, że „po co podróżować z tak małymi dziećmi, męczyć się, ryzykować, stresować, skoro one i tak nic z tego nie zapamiętają”. I tak sobie zaczęłam myśleć, że przecież nie zawsze chodzi o wspomnienia. Niekoniecznie to, co pamiętamy miało na nas największy wpływ, ukształtowało nas i „wychowało”. Ja z wczesnego dzieciństwa pamiętam niewiele, jakieś obrazy pojedyńczych, mocnych wydarzeń. Bardzo pozytywnych lub bardzo negatywnych. Czy to dzięki nim jestem tym kim jestem? Nie sądzę.. myślę, że większe znaczenie miały chwile, których zupełnie nie pamiętam- wspólne czytanie, zabawy, spacery, wystawy, rozmowy, chwile ciszy, no i właśnie wspólne wyjazdy. Dlatego TAK, uważam, że podróże z małymi dziećmi mają sens, nawet jeśli nie będą ich pamiętać. Pomijam fakt, że nie wszędzie musi też chodzić o dzieci i można podróżować dla własnej przyjemności i własnych celów, pomimo obecności „szkodników”????(co też czynimy za tydzień, wybierając się na narty???? Tym razem z dziadkami????). Fotka z listopadowej Sycylii

Udostępnij Nasz wpis :)

Może Ci się spodoba!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *