Szczepimy pasje

Nie powiem, że czas leci jak szalony, bo będąc z dziećmi 24h na dobę jestem świadoma każdej minuty (to mój wybór co nie znaczy, że nie narzekam????). Mimo wszystko ciężko mi uwierzyć, że nadszedł TEN moment!!! Jaram się tym, że ona się jara, że nie chce schodzić i woła „teraz sama szybciej”????.Czuję też ulgę, bo jest szansa, że pokocha to co my kochamy i że widzę w niej żyłkę sportowca (te rozkminki jak zaszczepić pasje, jak nie przegiąć, nie cisnąć, ale zachęcić????). 
Ps. Julek od półtorej h jeździ z babcią na automatach co daje nam czas na narty bez mamamamama
Pps. Już rozumiem czemu uczyć powinien instruktor nie rodzic (nawet jak jest instruktorem) „ja chcę inne ćwiczenie”, „teraz ty mamo rób tak jak ja pokazuję”, „chcę szybciej” „sama” etc.

Udostępnij Nasz wpis :)

Może Ci się spodoba!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *