Planujemy kolejne…

Nie powinnam robić podsumowań, bo przed nami jutro jeszcze ostatni lot Dubaj-Warszawa i wszystko może się zdarzyć, ale naszedł mnie nastrój patetyczny, więc zrobię????. Wyjazd uznaję za cudownie i wspaniale udany! Przede wszystkim bez chorób, zgub, wypadków, przypałów i innych nieszczęść, które z dziećmi są na porządku dziennym, a z dziećmi w podróży ich ryzyko wzrasta stukrotnie. Kapitalny ze względu na realizację planu w 200% (szok, bo liczyliśmy się ze zwiedzaniem zakamarków hoteli, kibelków na dworcach, tfu tfu lekarzy i ograniczonym sightseeingiem, a jeszcze wczoraj zaliczyliśmy park motyli w Bangkoku, a dziś targ złota i plażę w Dubaju????). Czy odpoczęliśmy? Średnio, ale nie taki był nadrzędny cel, a celem było oczyszczenie głów, oderwanie, zdystansowanie, nabranie innej perspektywy, inspiracji i to zostało w pełni zrealizowane! A do tego jesteśmy szczęśliwi, bo poczuliśmy w dzieciach potencjał do pasji podróżniczej, bo możemy pokazać im świat, dać masę niezwykłych wspomnień i bodźców, budować relacje, poszerzać horyzonty i zaszczepiać miłość do tego co sami kochamy. Tak więc polecam, choć nie ukrywam, że nie jest to bułka z masłem i wymaga dobrej organizacji, elastyczności, miliarda pomysłów na minutę, bicepsów, samokontroli, cierpliwości i walki ze stresem, ale warto, warto i jeszcze raz warto!!!!

Udostępnij Nasz wpis :)

Może Ci się spodoba!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *