Nakhon Si Thammarat

Uciekliśmy na 2 dni do zupełnie nieturystycznego miasta (nie spotkaliśmy do tej pory ani jednego białego). Główną atrakcją tego miejsca jesteśmy MY???? nie ma osoby, która minęłaby nas bez zdjęcia/dotknięcia/próby wzięcia dzieci na ręce (nie pozwalamy)/zagadania (nikt tu nie zna słowa po angielsku nawet w hotelu????). Przemieszczamy się czymś w rodzaju otwartych ciężarówek (niektóre mają telewizory????), a dziś Michał z Tosią i wózkiem (Anna Karina codziennie Cię za niego błogosławimy) pojechali na dworzec MOTOTAXI!!! Tajowie są super mili, nikt się nie gorszy jak idę ulicą karmiąc Julka, wszyscy nam machają i się uśmiechają, aż Julek nauczył się mówić HELO????. A już jutro Koh Samui

Udostępnij Nasz wpis :)

Może Ci się spodoba!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *