Italia w domu

Nie jestem typem panikary, ale właśnie robimy pizzę w domu zamiast jeść ją na stoku we Włoszech???????????? Odwołaliśmy narty i to nawet nie przez strach przed zarażeniem, a bardziej przez ogólną panikę, a że Julek kaszle, plus mamy w paszportach pieczątki z Azji, to na bank trafilibyśmy do izolatki, a dwóch tygodni w klitce z dziećmi bym nie zdzierżyła (sama to bym nawet chciała????). Tak więc arrivederci narty (na których nie byłam 3 lata!), słońce, prosecco w skibarze i czasie bez dzieci (bo mieli być dziadkowie)???????????? i vaffanculo koronowirusie.

Udostępnij Nasz wpis :)

Może Ci się spodoba!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *