Bangkok

Ostatni dzień w Bangkoku! Szkoda, bo uwielbiam to miasto, ale cieszę się też, że lecimy na południe, gdzie będzie mniej upalnie i męcząco????. Dzieci żyją o ryżu i owocach, ale żyją????. Walczymy nadal z jetlagiem- dwugodzinne imprezy w nocy, usypianie przez 3 h, budzenie się na wzajem yeah????????‍♀️. Oczywiście Borsuk Podróżnik nam ciągle towarzyszy, pływa z nami łodziami (o mały włos nie wpław????) i zbiera obficie wszystkie bilety, papierki, pocztówki i ulotki????. A no i planujemy zrobić dzieciom nadruki na koszulkach „1 photo 5$”, wtedy podróż zwróci nam się w tydzień z nawiązką (nasze dzieci są tu absolutnie atrakcją nr 1!!????.)

Udostępnij Nasz wpis :)

Może Ci się spodoba!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *